16 listopada 2015

Zamówienie [071] Leónetta "Kocham"



Tytuł: "Kocham"
Para: Leónetta (León + Violetta)
Rodzaj: Romans
Miejsce akcji: Szkoła
Uwagi zamawiającego one shota: Happy End
Uwagi wykonującego one shota: Nie wiem czy jest to chociaż trochę normalne.
Zamawiający: Pandaa 01
Wykonujący zamówienie: Kerry



- Kochanie pamiętasz nasza pierwszą piosenkę?
- Tą, którą robiliśmy na zajęcia z Pablo? - Zaśmiał się cicho. Pamiętał jak słodko się wtedy denerwowała.
- Tak dokładnie. To były czasy...
- Nadal mogą być - uśmiechnął się łobuzersko i pociągnął ją w stronę sceny. - Co Ty na to?
- Na...? - Lubiła się z nim drażnić. Jeśli tego nie uwielbiała.
- Odnowienie naszych lat.

Zajęcia zaczęły się wcześniej niż zwykle, co tylko pogorszyło sytuację. Violetta trzęsła się ze strachu. Nic, ani nikt nie mógł jej uspokoić. Z jednym wyjątkiem.
- Violetta, nie martw się - szepnął jej do ucha i przytulił ją od tyłu. - Pójdzie nam tak genialnie jak na próbach. Wierzysz mi? - Szepnął muskając jej policzek. Odwrócił ją w swoim kierunku. - Kochanie, będzie dobrze, tak?
- Oczywiście...
- No i tak ma być. - Stwierdził z szelmowskim uśmiechem, który rozbrajał nie jedną. - A teraz chodź, scena na nas czeka.
Weszli. Jej serce drżało, a ręce się trzęsły. Zaśpiewali. Razem.

 
- Tak jak za pierwszym razem? - Zachichotała.
- Możliwe...
- Lubię z Tobą śpiewać.
- Ja z Tobą bardziej.

***


Wszystkie słowa były wyśpiewywane w magiczny przez nich sposób. Każda sylaba, wyraz, zdanie... Wszystko idealnie się zgrywało. Jej sopran i jego baryton doskonale do siebie pasowały. Kolejne dźwięki zaczęły się ściszać, a na nich twarzach gościły szerokie uśmiechy. Jak zawsze.
- Kocham Cię.
- Ja Ciebie bardziej.

 
Objął ją od tyłu w talii i przytulił do swojego torsu. Pocałował delikatnie w czubek głowy.
- Jest cudownie.
- Nie rozumiem - spojrzała na niego pytająco, odwracając się. Zdziwiło ją, jego stwierdzenie.
- Mam na myśli nas, życie... Po prostu wszystko co mam.
- Tak, wspaniale.
- Będziesz moja, tak?
- Do końca i dłużej.
- Dłużej.


***

Wszystko wydawało się być bajką. Było aż za cudownie, żeby można było w to uwierzyć. Propozycje koncertów, kontraktów... I to dla nich obu. Do dzisiaj zastanawiają się czy warto było z tego zrezygnować. Miłość, a kariera? Wybrali dobrze?

 
- Żałujesz? - Wyrwało jej się podczas oglądania jakiegoś, strasznie nudnego filmu.
- Wybacz kochanie, ale nie wiem o czym mówisz...
- Tego, że zrezygnowałeś z marzeń.
- Ty jesteś moim marzeniem, słońce.

***


Przytuliła się do niego mocno. Nie mogła uwierzyć, że likwidują studio. Jedyne miejsce, w którym czuje się wyjątkowo, w którym wszystko się zaczęło.
- León to nie może być prawda!
- Spokojnie, załatwię to.

 
- Wiesz, że ciągle jestem Ci wdzięczna?
- Violu, znów nie wiem co masz na myśli.
- Chodzi mi o uratowanie studia.
- Zależało mi na nim tak samo jak Tobie.
- Nie, wątpię.
- Yhym. Kocham Cię, pamiętaj.
- Pamiętam, książę.


***
- Wrócimy tu jeszcze? - Zapytała obracając się wokół własnej osi.
- Z pewnością...
- Uwielbiam to miejsce.
- Kocham Ciebie, Violu.

 

~*~*~*~

Hejka! :3
Dobra, to jest... Dziwne.
Przepraszam xd. Ostatnio nie mogę napisać nic długiego.
Mam nadzieję, że jednak zamówienie się spodobało :)).
Zapraszam do składania zamówień :*

Kerry.

3 komentarze:

  1. Cidowny
    Jestem tu pierwszy raz i bardzo mi soe podoba;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję!
    Boskie, cudowne <3
    Brak słów ;*
    Jeszcze raz dziękuję ^^

    OdpowiedzUsuń

Każdy, najdrobniejszy komentarz daje nam motywację do publikowania kolejnych prac. Może poświęcisz dla nas chwilkę i wyrazisz swoją opinię? ☼

Szablon by
InginiaXoXo