14 lutego 2015

[019] Jogan - "To be with you"


Tytuł: "To be with you"
Para: Jogan (Jasmine and Logan) 
Serial: "To nie ja''
Moje uwagi: brak
Autorka: Patty



Smukła czarnowłosa siedziała zalana łzami na swoim łóżku. Otoczyła się masą poduszek, kołder i koców i chwilowo nie miała zamiaru się spod nich wygrzebac. Wciąż jeszcze nie odebrała tych wiadomości... Może powinna je w końcu przesłuchac? Zupełnie nie miała pojęcia. 

Od pewnego czasu zaczynała go lubic. Spędzali razem popołudnia, bo twierdził, że nie do końca radzi sobie z matmą. I chociaż ona również nie miała do niej powołania, zgodziła się. Obiecała sobie wtedy, że da mu szansę, żeby sprawdzic, czy przy niej też będzie takim idiotą. A teraz żałuje, bo chyba się w nim...
-Boże, te słowa nie przechodzą mi przez usta - wyszeptała do siebie. - Ale chyba faktycznie się zakochałam. 

Wtedy tak było... Teraz nie chce miec z nim nic do czynienia. Jak można tak się zachowac? Jak można dawac komuś nadzieję, a później mówic wszystkim wokół, że nic z tego nie będzie?
Ale chwila... O co ona była właściwie wściekła? ACH! No tak...

-Garret, mam tego dosyc! - krzyknął. - Nie chcę ciągle słuchac o tym, jaka to Delia jest wspaniała. Idź i do niej zagadaj.
-Przecież gadamy na co dzień - gestem zasugerował mu, żeby przemyślał, co mówi. - Jesteśmy przyjaciółmi.
-Jak chcesz. Ja nie pochwalam takich związków. 
-Jakich? - spytał zaintrygowany.
-Między przyjaciółmi. To zniszczysz tym swoją relację z paczką - a już zupełnie, jak zerwiecie. To głupie i bezsensowne. Przykładowo... Ja i Jasmine? Przereklamowane. A po za tym, nie byłbym w stanie się z nią umawiac.
Stojąca nieopodal brunetka zalała się łzami. Wszystko słyszała. I nie była z tego powodu zadowolona. Chciała go... Chciała go teraz przytulic. Wyjaśnic sobie wszystko i dojśc do wniosku, że mogliby spróbowac. Była w dołku i nie miała ochoty na niczyją obecnośc. Chyba, że on by tu do niej przyszedł... I pocieszył w chwili, w której naprawdę go potrzebowała. Pragnęła jego obecności jak nikt inny, chciała poczuc cudowny zapach imbiru, który zawsze mu towarzyszył. Chętnie zmierzwiłaby mu włosy, wywołując na jego twarzy szczery uśmiech, zmiętoliłaby jego koszulę, czując jego bliskośc. Ale teraz to nierealne. To wszystko umarło. Powiedział to. Powiedział, że nigdy nie chciałby z nią byc.  Żałowała, że usłyszała te słowa. Teraz już na pewno nie zdobędzie się na to, żeby wyznac mu uczucia.

Tak? A więc o to poszło?
Sprawdzi te wiadomości. Włączy pocztę, którą zaśmiecił jej tanimi odzywkami.
Jasmine, czemu nie odbierasz, kiedy do ciebie dzwonię?
Kiedy tylko usłyszała jego głos, od razu zmiękła.
Ale tamta sytuacja nie pozwala jej zapomniec.

*Piiip* Wiadomośc głosowa została pomyślnie usunięta.

Byłem u ciebie, pod domem. Nie rozumiem, dlaczego mnie nie wpuściłaś. Zadzwoń.
 *Piiip* Wiadomośc głosowa została pomyślnie usunięta.

Nie wiem, co się z tobą dzieje. Proszę, oddzwoń.
 *Piiip* Wiadomośc głosowa została pomyślnie usunięta.

Jasmine, zrozum. Jeśli coś ci zrobiłem, powiedz mi o tym. Czemu nie masz ochoty mnie widziec, przecież...
Zatrzymała nagranie, zastanawiając się nad jego sensem.
-Bo cię kocham, idioto.
Usłyszała pukanie. Niechętnie podeszła do drzwi swojego pokoju, ale gdy je otworzyła, nikogo nie widziała. Obracając się, ujrzała go w oknie. Logan... Ma jeszcze czelnośc tu przychodzic? Po milionach e-maili, SMS'ów i nagrań na poczcie głosowej, miała go po prostu dosy.
-Słyszałem.
Popatrzyła na niego, lecz nie ze strachem. Z czystą nienawiścią.
-Odsłuchaj dalszą częśc, okej? - spytał, wycofując się.
Przewróciła oczami i bez słowa kliknęła na duży przycisk.
... powinnaś wiedziec, że bardzo cię lubię. Domyślam się, o co ci może chodzic. Chyba słyszałaś moją rozmowę z Garret'em? Wiesz, tak sobie myślę... Dopiero teraz, kiedy mi ciebie zabrakło, zrozumiałem, że jesteś dla mnie najważniejsza na świecie. I że liczysz się tylko ty. Zrozum, Jasmine, że jeśli mi nie wybaczysz, to nie wiem, co sobie zrobię... Nie jestem w stanie życ z świadomością, że mnie nienawidzisz. Przemyśl to jeszcze. Naprawdę cię kocham.
*Piiip* Wiadomośc głosowa została zapisana.

-Logan, czekaj! - otworzyła okno i wybiegła za nim w różowych kapciach.
Obrócił się w jej kierunku z obojętną miną.
-Wiem, że głupio zrobiłam, że się nie odezwałam. I że nie dawałam znaku życia. Po prostu... Zraniło mnie to. Chyba nawet bardzo - tłumaczyła.
Parsknął zabawnie, po czym się odezwał:
-Niepotrzebnie mówiłem takie rzeczy do kumpla. Chyba po prostu wstydziłem się przyznac, że się zakochałem.
Popatrzyła na niego z nadzieją.
-Zakochałeś?...
-Zakochałem - przytaknął. - W tobie, Jass.
Uśmiechnęła się delikatnie, po czym objęła go.
I chyba po raz pierwszy w życiu była taka szczęśliwa.

No, napisałam sobie OS... :|
Tym razem z disneyowskiego serialu :|
Chyba jakoś wyszedł?
Moi drodzy, życzę super walentynek! 
Nie potrzebujecie pary, żeby dzisiaj się świetnie bawic :') Forever Alone też może byc szczęśliwy! Jeeej!
Pamiętajcie, że najlepsze imprezy są w samotności. Muzyka na full, dwie paczki chipsów i śpiewnie. I takie walentynki to ja rozumiem ;3 
Pozdrowionka!
Patty


4 komentarze:

  1. Coś mnie poruszyło ;-;
    Przez cb tak strasznie ich polubiłam! Mam zamiar obejrzeć kilka odcinków "To nie ja"!
    Matkooooo...
    Czemu masz taki talent? ;-;
    Buziole-Maja❤

    OdpowiedzUsuń
  2. Boskie *-* Mam taką radoche ze wybrałaś akurat tą parę :3 pisz dalej takie osiki, milo sie czyta :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy, najdrobniejszy komentarz daje nam motywację do publikowania kolejnych prac. Może poświęcisz dla nas chwilkę i wyrazisz swoją opinię? ☼

Szablon by
InginiaXoXo