31 marca 2015

Zamówienie [028] Jortini "Przetrwa każdą przeciwność losu"


Tytuł: "Przetrwa każdą przeciwność losu"
Para: Jortini {Jorge i Martina}
Rodzaj: Romans
Miejsce: Buenos Aires
Uwagi zamawiającego: Ich miłość może przetrwać wszystko
Moje uwagi: Brak.
Zamawiający: Vilovers Polska
Osoba wykonująca zamówienie: Akira Rai [Vicky B-Lover]


Szatyn przekroczył próg studia nagraniowego. To dzisiaj ma poznać osoby, z którymi będzie współpracować oraz nagrać kilka piosenek. Wjechał na odpowiednie piętro i udał się do gabinetu.
-A oto nasza gwiazda! Jorge Blanco!- Usłyszał, gdy tylko znalazł się w pomieszczeniu. Kilka dziewczyn z wrażenia wstrzymało oddech, a chłopacy posłali sobie spojrzenie pełne podziwu. 
-Jorge pragnę jeszcze raz ogromnie tobie podziękować, że zgodziłeś się grać Leóna, jedną z głównych ról.- Poklepał go po ramieniu reżyser. 
-Drobiazg- Stwierdził skromnie Blanco. Ze sceną ma kontakt odkąd skończył piętnaście lat, zagrał w filmie, a nie dawno zrezygnował z grania w serialu, na rzecz tej wielkiej produkcji. A kto by nie odmówił jak go ładnie proszą? Nawet nie musiał przechodzić castingu. Nie to co reszta obsady. 
-Przedstawię ci wszystkich!- Zaoferował reżyser.- Kolejno! Samuel Nascimento, Nicolas Garnier, Rodrigo Veleilla, Facundo Gambande, Pablo Espinosa, Alba Rico Navarro, Candelaria Molfese, Lodovica Comello, i nasz zły charakter Mercedes Lambre!- Po przywitaniu się ze wszystkimi szatyn uścisnął dłoń drobnej blondynce. 
-Czy to nie ty przypadkiem jesteś tą modelką?- Spytał pokazując zdjęcie w swoim telefonie.
-Tak to ja.- Uśmiechnęła się blondynka.
-To muszę pogratulować fantastycznej sesji.- Uśmiechnął się szeroko. Ucieszyła go perspektywa grania z kimś, kto ma jakieś doświadczenie. 
-A to nasza tytułowa bohaterka! Martina Stoessel- Oświadczył dumnie Martin Saban. Szatyn uścisnął dłoń nieśmiałej i wyraźnie zdenerwowanej dziewczyny. Mogła być z dwa lata od niego młodsza. 
-Miło mi Jorge.- Posłał jej swój czarujący uśmiech, a ona delikatnie się zarumieniła. 
-Jak wszyscy się już znają to zaczynamy! Nagrywamy dzisiaj "En Mi Mundo", "Voy Por Ti","Entre tu y yo", "Destinada a brillar" i "Algo suena en mi"- Ogłosił Bruno, nauczyciel śpiewu.  
-Martina zaczniemy od ciebie- Scenarzysta, który przed chwilą wszedł zwrócił się do szatynki. Następnie Bruno poinstruował ją jak ma zaśpiewać i wpuścił do sali nagraniowej. Jej głos był słodki i czarujący. Szatyn słuchał go z uwagą, ale wrażenia na nim nie zrobiła. Następny był właśnie on. Po radach jak ma zaśpiewać utwór znalazł się na miejscu dziewczyny. Ona natomiast usiadła obok Mechi i zaniemówiła, gdy Blanco zaczął śpiewać.
-Ma niesamowity głos- Westchnęła oczarowana.
-Czy ty przypadkiem się nie zauroczyłaś w nim?- Dopytywała zainteresowana Lambre. 
-Ja? W nim? Nie!- Zaprzeczyła, ale nie wiedziała jak wtedy się pomyliła. 

                                                                ♥♥♥                                                                    

-Cięcie! Mamy to!- Krzyknął reżyser. Wszyscy zeszli z planu na wymarzoną przerwę. Jorge podbiegł od razu do chłopaków, z którymi bardzo się zaprzyjaźnił. 
-Tini i jak się trzymasz?- Spytała się Mercedes widząc smutną minę swojej przyjaciółki.
-A jak mam się trzymać? Nie mogę przestać o nim myśleć!- Wyżaliła się szatynka. 
-O czym nie możesz przestać myśleć?- Do przyjaciółek dołączyły się Alba, Lodo i Cande, jak nigdy nierozłączne. 
-O Jorge... Mówiłam wam przecież.- Wyjaśniła Stoessel. 
-Ja słyszałam jak mówił Ruggero, że...- Zaczęła Molfese, ale  przerwała jej jej Włoska przyjaciółka:
-Jaki Ruggero?
-Ruggero Pasquarelli, przyjechał trzy dni temu z Włoch. Gra Federico!- Oburzyła się Cande.
-A...- Hiszpanka i rudowłosa Argentynka walnęły się swoimi otwartymi dłońmi o czoło.
-No co?
-Nic.- Syknęła Alba.
-Mówił Ruggero, że jesteś super dziewczyną i mogłoby nawet z tego wyjść coś więcej niż przyjaźń.- Na słowa Molfese szatynka pisnęła za szczęścia i wyściskała każdą z przyjaciółek. Następnie podeszła do swojego obiektu westchnień, od którego odeszli właśnie kumple. 
-Hej Jorge!- Uśmiechnęła się.- Jak zwykle fantastycznie zagrałeś.- Skomplementowała i wzięła do ręki butelkę z wodą. Następnie upiła łyk napoju.
-Dzięki. Ty też byłaś rewelacyjna.- Obdarzył ją swoim czarującym uśmiechem, a w kącikach jego ust pojawiły się dołeczki. - Ej! A może byśmy, gdzieś wyszli razem?- Zaproponował a dziewczyna zaniemówiła. On właśnie zaprosił ją na randkę.
-Pewnie.- Wyjąkała zakłopotana po dłuższej chwili.
-Jorge!- Na szyję szatyna rzuciła się piękna brunetka.- Jak my się długo nie widzieliśmy!
-Wczoraj.- Odparł chłopak niechętnie.
-A to kto?- Spytała brunetka wskazując na Martinę.
-Tini, moja przyjaciółka z planu.- Tłumaczył nudnie Blanco.- A to jest Diana.
-Dziewczyna Jorge.- Wyjaśniła szczerząc się, a szatynkę zamurowało.
-Udawana!- Wkurzył się Blanco. Diana jest nową gwiazdą w Argentynie i żeby ją wypromować mają udawać z Jorge parę. Ale ona myśli, że są na serio parą, a on chciałby przed nią uciec na koniec świata. Nie to, że jej nie lubił. Dla niego była tylko koleżanką i strasznie go irytowało jej zachowanie, nawet przy ludziach, którzy wiedzą, że to ściema. 

♥♥♥

Minął rok. Zaczęli kręcić ostatnie odcinki drugiego sezonu "Violetty", a Martina dalej była nieszczęśliwa. Jorge, choć wbrew swojej woli nadal spotykał się z Dianą. Mówił wszystkim, że ma to być koniec tej maskarady i wytwórnia już wymyśla jakby mogli zerwać, żeby kariera żadnego z nich nie ucierpiała, ale myślą już od dwóch miesięcy. W pewien dzień Martina i Jorge ćwiczyli układ do piosenki "Juntos somos mas". Gdy zakończyli byli bardzo blisko siebie. Patrzyli na siebie tak samo jak León i Violetta. Ale czy były to tylko spojrzenia fikcyjnej pary? 
-Tini...- Zaczął chłopak. Chciał jej coś bardzo ważnego powiedzieć, ale nie wiedział jak. 
-Hm...?- Spojrzała na niego pytająco. 
-Martina... Kocham cię.- Wyznał w końcu Blanco. 
-Jorge ja ciebie też...- Jąkała się.- Ale nie możemy być razem. Ty masz dziewczynę. Dianę.- Oznajmiła smutno. 
-To jest tylko marketing. Ja nic do niej nie czuję w przeciwieństwie do ciebie.- Stwierdził chłopak i pocałował dziewczynę.- Mam nadzieję, że za niedługo się to skończy, a ty będziesz na mnie czekać.
-Prawdziwa, ta jedyna miłość przetrwa każdą przeciwność losu.

♥♥♥

Minęło kolejne pół roku. Wytwórnia dalej nie zdziała nic w sprawie tego udawanego związku, a gdy aktor oznajmił, że chce tą błazenadę zakończyć to zagrozili mu, że wyrzucą go z telenoweli. Chcąc czy nie Martina i Jorge spotykali się w tajemnicy. Wiedzieli tylko najbliższa rodzina i przyjaciele z planu. Tinie się serce krajało na pół, gdy za każdym razem Diana rzucała się na szyję jej chłopakowi czy go całowała. Oczywiście w policzek. Jorge jeszcze mocniej nie pozwalał jej się do siebie zbliżyć i to odrobinę pocieszało aktorkę. Dlaczego znosiła to wszystko? Dlaczego nie poszła do niego i nie oznajmiła, że nie będzie już dłużej czekać? Dlatego, że prawdziwa, niepowtarzalna i ta jedyna miłość przetrwa wszystko. Nawet zazdrość z nią nie wygra. W końcu, gdy kręcili trzeci sezon. Leónetta się kłóciła i rozstała a Jorge i Martina w końcu ogłosili światu, że są parą od półtora roku. W końcu mogli być szczęśliwi, a ich miłość po tak wielkiej próbie stała się jeszcze mocniejsza niż wtedy, gdy pierwszy raz spojrzeli sobie w oczy. 

Koniec.
Mam nadzieję, że spodobał wam się, a zwłaszcza tobie Vilovers Polska ten One Shot. 
Zachęcam do składania zamówień w odpowiedniej zakładce i czytania innych naszych One Shot'ów♥
Buziaki♥

2 komentarze:

Każdy, najdrobniejszy komentarz daje nam motywację do publikowania kolejnych prac. Może poświęcisz dla nas chwilkę i wyrazisz swoją opinię? ☼

Szablon by
InginiaXoXo