30 września 2015

[060] Fedemila "Just Friends"

 Tytuł: "Just friends"
Para: Fedemila (Federico i Ludmila)
Gatunek: Romans
Autorka: Sydney


-Ludmila za chwilę się spóźnisz!
-Jeszcze pięć minut mamo!
Zabieram z łóżka torbę i jeszcze przez chwile przeglądam się w lustrze. Może być. Ale wyglądając tak nie znajdę sobie chłopaka z liceum.
-Federico jak dobrze cię widzieć!
Tak mamo rozumiem twoją sugestię. 
Poprawiam jeszcze tylko sukienkę i schodzę na dół.
-Nie czekaj na mnie- obdarzam rodzicielkę tylko przelotnym spojrzeniem.
Ciągnę bruneta za nadgarstek w kierunku drzwi.
-Spokojnie zaopiekuję się nią.

Rozglądam się po pomieszczeniu. Dziesiątki ludzi w jednym pomieszczeniu wypełnionym zapachem alkoholu i tytoniu. Witamy w liceum Ludmilo.
-To jak mała? Dasz radę?
Spoglądam na Federico i lekko kiwam twierdząco głową.
-Chyba.
Podchodzi do mnie.
-Jeśli coś to pamiętaj jestem tutaj- szepcze i odchodzi.
Wdech i oddech dasz radę.

Podchodzę uśmiechając się niewinnie do chłopaka. Ledwo utrzymuje się na własnych nogach. Podpieram się delikatnie o jego umięśnione ramiona.
-Przyjacielu!- chichoczę.
Sięgam po szklankę wypełnioną po brzegi alkoholem. Tak teraz tego potrzebuje.
-Powiedz mi jak to jest, że masz dziewczynkę a teraz siedzisz tutaj ze mną?- bełkocze.
Zerkam po niego próbując napić się wódki, ale on skutecznie mi to uniemożliwia.
-Tobie już dzisiaj wystarczy.
-Nie! Daj mi to.
Niezdarnie próbuje wyrwać mu szklankę, ale ma nade mną jedną znaczącą przewagę - jest trzeźwy.
-Federico!- piszczę.
-Wracamy do domu.
-Nie! Nie! Nie! Matka mnie zabije jeśli w takim stanie wrócę do domu- wrzeszczę.
-Śpisz dzisiaj u mnie.
-A co na to Francesca?
Ignoruje mnie i moje pytanie wyciągając mnie za nadgarstek na zewnątrz budynku.
-Ale ja jeszcze nie chce! Taki jeden przystojniak obiecał mi że mogę u niego dzisiaj spać!
Przyciąga mnie do siebie.
-Aktualnie to ja jestem jedynym przystojniakiem u którego możesz spać.
Gładzi mój policzek, po czym wręcz wpycha mnie do samochodu.

Chichocząc przekraczam prób domu szatyna. Ten od razu przystawia mi dłoń do ust.
-Cicho mała- szepcze- chyba nie chcesz nikogo obudzić.
Kręcę twierdząco głową dalej nie przestając się śmiać. Nie mogę uspokoić mojej nagłej potrzeby śmiechu. Choć też nie zamierzam. Dobrze mi tak jak jest.
Chłopak prowadzi mnie szybko na górę. Nie opieram się.
-Powiedz mi- przeciągam- czemu mnie tutaj przywiozłeś?
-Obiecałem że się tobą zaopiekuje tak?- odpowiada beznamiętnie.
Podchodzę do niego chwiejnym krokiem.
-To czemu nie opiekujesz się swoją dziewczyną?
Jestem pijana, ale nie jestem idiotką. Dobrze wiem że był o mnie zazdrosny. Ale też zdaje sobie sprawę że jesteśmy tylko przyjaciółmi.
-Przestań- syczy przez zaciśnięte zęby przybliżając się do mnie.
-Mówić prawdę. Federico w co ty grasz- wrzeszczę.
No tak już wytrzeźwiałam. 
Uderzam do z pieści w klatkę piersiową.
-O co ci chodzi?
-Co ja tutaj robię?
Nie słyszę od niego odpowiedzi tylko brutalnie wbija się w moje usta. Choć oszołomiona szybko oddaje jego pocałunek. Wiem, że jutro zwale cała winę na alkohol. Że nie będę chciała o tym pamiętać. Ale teraz to mnie nie obchodzi.

-I co dalej?
Wzdycham głośno.
-Nic Violetta. Żyjemy tak jak żyliśmy tyle.
-Serio?!
-No tak- jąkam się.
-No tak wy tylko się ze sobą przespaliście tak robią wszyscy przyjaciele.
-O co ci chodzi?
-Nie oszukuj samej siebie gatka "Jesteśmy tylko przyjaciółmi" tutaj nie zadziała.
-Myślisz że tego nie żałuje? Że nie potrafię spojrzeć Francesce w oczy? Nawet nie masz pojęcia jak się czuje. Jak szmata- szepcze.
-Ludmi.
Gładzi delikatnie moją dłoń.
-Przepraszam. Chociaż wiem że to ci nie wystarczy.
Już mam zamiar jej odpowiedzieć kiedy do naszego stolika podchodzi włoszka i Federico.
-Cześć kochana- podchodzi do mnie i całuje w policzek.
Posyłam jej najpogodniejszy uśmiech na jaki mnie stać.
-Hej Federico- mówię szybko unikając jego wzroku.
Tak to prawda chciał ze mną porozmawiać kilka razy od tego "zdarzenia", ale unikałam choć najmniejszego kontaktu z nim twarzą w twarz.
Wybrałam szczęście przyjaciółki i nie żałuje tego.

Hej miśki!
Tutaj ja :DD z moim wielkim badziewiem.
Tak chciałam napisać "takie coś" i udowodnić że miłość nie zawsze zwycięża, a przyjaźń tez nie jest wieczna. Haha zła ja xDD
Teraz zabieram się za wasze zamówienia. 
PS. ZAPRASZAM DO SKŁADANIA ZAMÓWIEŃ W ZAKŁADCE [KLIK]
A teraz szykuje dla was małą niespodziankę,taka to niespodzianka że aż żadna, ale cśś xDD

Do następnego ;*
SYD 

2 komentarze:

Każdy, najdrobniejszy komentarz daje nam motywację do publikowania kolejnych prac. Może poświęcisz dla nas chwilkę i wyrazisz swoją opinię? ☼

Szablon by
InginiaXoXo