14 września 2015

Zamówienie [056] Fedemiła "Niech to się już skończy"

Tytuł: "Niech to się już skończy"
Para: Fedemiła (Federico + Ludmiła)
Rodzaj: Horror
Moje uwagi: Czasami pisane w narracji 1- osobowej, a czasami w 3 - osobowej.
Uwagi zamawiającego: Brak.
Miejsce: "Jakieś straszne"
Zamawiający: Anonimowy
Osoba wykonująca zamówienie: Invisible.

Młoda dziewczyna jak co dzień miała zamiar wybrać się na imprezę. Już od godziny szykowała się. Ubrała jej ulubioną niebieską sukienkę, szpilki pod kolor i dobrała dodatki. Włosy zostawiła rozpuszczone. Spodobało jej się to jak obecnie wyglądała, więc już nic nie zamierzała zmieniać. Zrobiła dosyć ostry makijaż i udała się na dół, do kuchni gdzie jej mama robiła kolację. Kiedy ją zobaczyła skrzywiła się. Priscilla nie lubiła tego, że jej córka chodzi na imprezy. Niby powinna się wyszaleć, ale kobieta bardzo martwiła się o córkę.
- Ludmi może zjesz ze mną i z tatą kolację - powiedziała swoim delikatnym głosem i uśmiechnęła się.
Wiedziała, że to nic nie da, ale warto spróbować.
- Nie dzisiaj mamo. Wychodzę.
- Musisz?
- Mamo tłumaczyłam Ci tyle razy, że chcę się wyszaleć. Nie zmienisz mojego zdania.
- Córuś wiesz co ja sądzę o tym.
- Przesadzasz. Nic mi się nie stanie. Jestem już dorosła. Daj mi żyć własnym życiem - powiedziała kierując się w stronę drzwi.
- O której wrócisz?
- Wrócę kiedy wrócę. Dobranoc.
Ubrała płaszcz, wzięła swoją torebkę, a następnie wyszła z domu.

Smród alkoholu, papierosów. Mnóstwo tańczących ludzi, oraz siedzących przy barze popijających drinki. Blondynka upiła łyk swojego drinka, a następnie udała się na parkiet, gdzie zaczęła tańczyć. Wzrok wielu mężczyzn zwrócił się na nią. Cieszyła się. Była bardzo atrakcyjną kobietą. Mimo wielu adoratorów nie chciała z nikim być. Wolała imprezować, korzystać z życia. Po parunastu minutach tańczenia wróciła do baru i dokończyła swojego drinka.

Poczułam mocny ból w okolicach skroni. Czułam, że nie mogę się ruszyć. Coś uniemożliwiało mi poruszanie się. Otworzyłam oczy i spojrzałam w dół. Nogi i ręce miałam związane, a na ustach miałam przyklejoną taśmę. Na przeciwko mnie siedziała jakaś dziewczyna. Nie wiedziałam gdzie jestem i jak się tu znalazłam. Przestraszyłam się. Pomieszczenie wyglądało mniej więcej jak jakaś piwnica. Po chwili zobaczyłam, że dziewczyna podniosła głowę i spojrzała się na mnie pustym wzrokiem. Nie miała taśmy na ustach. Po chwili ja moją również zerwałam z ust.
- Gdzie jesteśmy? - spytałam przerażona.
- Nigdy się stad nie wydostaniemy - powiedziała zapłakanym głosem.
- Uspokój się. Powiedz mi gdzie jesteśmy.
- Nie wydostaniemy się - powtarzała patrząc pustym wzrokiem w ścianę.

- Frank chodź. Obudziła się - dwóch napakowanych facetów podeszło do blondynki.
- Myślisz, że Federico będzie zadowolony? - spytał jeden drugiego.
- Nie wiem. Zaraz to sprawdzę.
Podszedł do Ferro, zdjął jej majtki. Dziewczyna zaczęła się szarpać.
- Mhm. Ostra. Lubię takie.
- Zostaw mnie - krzyknęła i uderzyła go w twarz.
Brunet zdenerwował się. Zamachnął się i po chwili jego dłoń wylądowała na jej twarzy.
- Ucisz się suko.
Po chwili zdjął dolne ubranie, a następnie zaczął "testować nowy produkt"..

Dziewczyna siedziała i cicho łkała. Nie spodziewała się, że swój "pierwszy raz" przeżyje w taki sposób. Była załamana. Żałowała tego, że poszła na tę imprezę. Żałowała, że nie posłuchała się mamy. Po chwili usłyszała trzaśnięcie drzwi, a do pomieszczenia wszedł wysoki szatyn.
- Federico poradzisz sobie?
- Jasne, możesz już iść.
Zielonooki podszedł do blondynki i kucnął przy niej. Kiedy chciał ją pocałować napluła mu w twarz. Po chwili na jej policzku wylądowała jego ręka.
- Suko teraz działasz na moich zasadach. Teraz blondyneczko jesteś moją własnością - powiedział ze swoim ohydnym uśmieszkiem.
***
Cześć ;)
Dzisiaj Fede jako ten zły ;d
A Ludmi pokrzywdzona ;<
Mam nadzieję, że os wam się spodobał ;)
Zapraszam do składania zamówień ;)
Do następnego <3
Adios misiaki <3

3 komentarze:

  1. Świetne ♥♥
    Z resztą jak zawsze ;***

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie szczerze,ten Shot jest średni i nijaki.
    Ponieważ jakoś go nie czuje. Apropo mam pytanie. W zamówieniu jest Fedemiła, ale ja tutaj jej nie widzę. ,, Fedmiłą ,, nie można nazwać końcówki. No chyba, że zamierzasz napisać kolejną część. Jeśli nie to on powinien nosić tytuł ,, Ludmiła ,,
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma prawo wyrazić swoją opinię i ty to zrobiłaś. Ale podważnie czegoś (w tym przypadku tytułowej pary) ze względów "nie wczucia się" w daną pracę to już coś innego.

      Pozdrawiam,
      Crazy ;*

      Usuń

Każdy, najdrobniejszy komentarz daje nam motywację do publikowania kolejnych prac. Może poświęcisz dla nas chwilkę i wyrazisz swoją opinię? ☼

Szablon by
InginiaXoXo