13 stycznia 2016

Zamówienie [083] Fedemiła "Przemyśl to"

Tytuł: "Przemyśl to"
Para: Fedemiła
Rodzaj: Romans, dramat
Moje uwagi: Po prawej jej wspomnienia.
Uwagi zamawiającego: "Z perspektywy Ludmiły. Są parą. Fede jest sławny i przez to ciągle jak ma randkę z Lu atakują ich paparazzi i fanki. Ludmi nie wytrzymuje i z nim zrywa. Ale nadal go kocha. Fede chce do niej wrócić i jakoś do sb wracają. :D"
Zamawiający: Love Fedemiła
Osoba wykonująca zamówienie: Invisible

- Początkowo było cudownie. Czułam się jak w bajce.

 Siedzieliśmy w ekskluzywnej restauracji i czekaliśmy na zamówiony posiłek.
Federico uparł się, że musi mi coś ważnego powiedzieć. Od rana
zastanawiałam się o co może mu chodzić. Niestety nic nie wpadło mi do głowy.
Kiedy na naszym stoliku postawili gotowe dania zaczęliśmy jeść, co jakiś
czas rozmawiając i rzucając sobie słodkie spojrzenia. Po mile spędzonym czasie
w restauracji mój chłopak zabrał mnie na pobliską plażę. Stanęliśmy na pomoście,
gdzie doskonale było widać pięknie świecący księżyc. Nagle Fede uklęknął przede
mną i wyjął z kieszeni czerwone pudełeczku w kształcie serca. Kiedy je otworzył
moim oczom ukazał się piękny pierścionek. Nie mogłam uwierzyć w to co się działo.
- Ludmiło Ferro, czy zostaniesz moją żoną?
- Oczywiście, że tak - odpowiedziałam, 
a w moich oczach pojawiły się łzy szczęścia.

- Później wszystko zaczęło się psuć.

Cudem przekonałam mojego narzeczonego, żeby poszedł ze mną na zakupy.
Wiem jak bardzo tego nie lubi, więc zdziwiłam się kiedy ostatecznie się zgodził.
Przechadzaliśmy się słonecznymi uliczkami Buenos Aires. Zdecydowaliśmy, że
spacer to najlepszy pomysł, gdyż pogoda była wyśmienita. Odkąd zaczął budować
karierę nie miał dla mnie tyle czasu co kiedyś, więc cieszyło mnie kiedy udało mi się 
go wyciągnąć z domu. Po jakimś czasie dotarliśmy do sklepu, gdzie zrobiłam 
zakupy w których oczywiście Federico mi pomógł. Kiedy wychodziłyśmy ze sklepu
zaczepiła go grupka dziewczyn, która chciała wziąć autograf  i zrobić sobie z nim
zdjęcie. Był to kolejny raz kiedy w spokoju nie mogłam spędzić z nim czasu.
Bez słowa odeszłam od niego i udałam się w stronę domu. Nie chciałam na to
patrzeć. Każdy miał go dla siebie, tylko nie ja..

- Wiedziałam jedno. Jeśli kariera ma być ważniejsza ode mnie to nie chcę brać w tym udziału.

Usłyszałam trzaśnięcie drzwi. Od razu wiedziałam, że to mój chłopak.
Nie mam ochoty z nim rozmawiać. Podszedł do mnie i usiadł obok mnie na kanapie.
- Ludmiła..
- Nie - przerwałam mu - Nie mam ochoty brać udziału w tym cyrku. Musisz wybrać,
albo ja, albo kariera. Przemyśl to - powiedziałam.
Spojrzałam na niego smutna, a następnie udałam się do pokoju.


- Ale po czasie wszystko wróciło na właściwy tor.

- Ludmi kochanie. Kocham Cię. Nie potrafię żyć bez Ciebie. Zrozumiałem wszystko
Proszę wybacz mi - powiedział czule, ale zarazem ze smutkiem w oczach. - Zrezygnowałem
z kariery. Ty jesteś dla mnie najważniejsza.. 


- A teraz? Teraz jesteśmy szczęśliwi.

*-*-*
Siemanko ;)
Tak prezentuje się one shot ;)
Mam nadzieję, że wam się spodoba, a szczególnie Tobie Love Fedemiła :)
Zapraszam do składania zamówień ;)
Do następnego.
Adios misiaki <3

1 komentarz:

Każdy, najdrobniejszy komentarz daje nam motywację do publikowania kolejnych prac. Może poświęcisz dla nas chwilkę i wyrazisz swoją opinię? ☼

Szablon by
InginiaXoXo