7 kwietnia 2016

[098] Lolden "I was there for you"


Tytuł: "I was there for you"
Para: Lolden (Liv + Holden)
Rodzaj: Romans
Uwagi: nutka *klik*
Autorka: Patty


Poprawiła swoje blond loki. Wiedziała, jak jest. Powiedział kumplom, co powiedział, nie była w stanie na to wpłynąć. Czuła się potwornie, ale nie pokazywała tego przed znajomymi. Udawała, że jej to lata, chociaż naprawdę cierpiała. Nieodwzajemniona miłość to najgorszy stan, w jakim mogła się znaleźć. Dziwiła się. Zawsze miała tego, kogo chciała i nawet nie musiała się starać, żeby przykuć uwagę. Teraz było inaczej. On zwyczajnie jej nie chciał. 
Przypomniała sobie jego rozmowę z przyjacielem. 
Gdybyś miał wybierać pomiędzy Liv, Willow a Andy... kogo byś wybrał?
Rany, nie mam pojęcia. Nie zastanawiałem się nad tym.
Powiedz.
Na pewno nie Liv.

Cieszyła się, że się o tym dowiedziała, chociaż kilka godzin spędziła, płacząc w ciszy po kątach domu. Poprosiła o więcej informacji. Zastanawiała się, dlaczego powiedział, że na pewno nie ona... Czy była jakaś gorsza? Biorąc pod uwagę, że wyznał jej, że nie przepada za Andy.... Tylko skoro wolałby ją.... To co, była dla niego brzydka..? gruba? wstrętna? Nie wiedziała. Ale wyszło szydło z worka.

Dlaczego nie Liv? Nie lubisz jej?...
Lubię. Ale wolę Willow i Andy.

Po tych słowach załamała się jeszcze bardziej. Kochała go tak mocno, a on wolał jej przyjaciółki. Nie wierzyła, że to w ogóle jest możliwe. Nie spotkała się z takim odrzuceniem. Tym bardziej, że dawał jej tyle sygnałów, że mu się podoba; że coś do niej czuje... Nie rozumiała, jak to szybko się rozwinęło. Jeszcze w złą stronę.
Zamierzała zrealizować swój plan. Postanowiła to już pierwszego dnia, w którym się o wszystkim dowiedziała. Musiała zacząć wszystko od nowa, zbudować coś zupełnie innego.

Kiedy podszedł do nich tego dnia w szkole, nie zważała na niego. Udało jej się przez kilka dni powstrzymywać od patrzenia na korytarzu. Za każdym razem, kiedy miała okazję z nim porozmawiać, nie reagowała.

-Chcesz trochę soku czyy... coś?
-Em, nie wiem - powiedziała i wywróciła oczami na drugą stronę.

-Jaką lubisz muzykę?
-Ta.. ew... co mówiłeś? - udała. - Nie słuchałam.

-Liv, powiesz mi, czy....
-O, Andy! - krzyknęła i odbiegła szybko.

Zaczynała powoli widzieć postęp. Chłopak starał się coraz bardziej, żeby zwróciła na niego uwagę. Domyślała się, że za każdym razem się zastanawia, co robi nie tak, że nie chce z nim rozmawiać. Dokładnie taki efekt chciała osiągnąć. Udawało się.
Był czas na przejście do następnego etapu.

-Widzisz go? - spytała głośno swoją przyjaciółkę Willow, ale wiedziała, że on nasłuchuje.
-Kogo? Marca?
-Tak. Niezłe z niego ciacho, hm?
-Czy ja wiem - wtrącił Holden.
-Podoba mi się. Chyba zagadam - skłamała. - Marc!

Czuła nutę zazdrości w jego głosie. Wiedziała, że będzie miał uraz do siebie za to, że nie chciała nawiązać z nim kontaktu, a tak szybko idzie jej to z innymi chłopakami. Z każdym kolejnym dniem rozmawiała z innymi chłopakami, trzymając się ich na tyle blisko i dając takie gesty, by Holden wreszcie zrozumiał, że nie jest dla niej jedyną opcją.
Kolejna faza nadciągała.
Mowa ciała. Odpowiednia manipulacja oczami lub włosami mogła sprawić, żeby wreszcie zatonął w tym morzu. Śmiała się na myśl, co się z nim stanie.

-... więc wziąłem wtedy tę belkę i razem z Rickym... - mówił.
-Tak? - przerwała celowo, zaplatając kosmyk swoich włosów wokół palca.
-I... i wtedy...
-Wysłów się Holden - skarciła go Andy.
-Wtedy....
Liv patrzyła mu prosto w oczy, bez żadnego skrępowania. Czekała, aż pierwszy odwróci wzrok. Szybko się odwrócił i kontynuował:
-Wtedy wziąłem tę belkę razem z Rickym.
-Mówiłeś to już - prychnęła Willow.
Rozkojarzenie - jest.
-Kontynuuj, Holden - Liv zarzuciła włosami do tyłu. Zaczęła ponownie wpatrywać mu się w oczy, tym razem uśmiechając się pod koniec i sama odwróciła wzrok na innych.
Od tamtego momentu nie patrzyła się już na niego, chociaż czuła na sobie jego wzrok. Bawiła się swoją dolną wargą i muskała ją palcem. Wiedziała, że obserwuje. Doskonale wiedziała. Wszystko dzięki perfekcyjnemu wykonaniu poprzednich faz.


Nie zdziwiła się, że jakiś czas później zaprosił ją na spacer. Oczywiście, że się zgodziła. Śmiała się uroczo, patrzyła na niego i wykonywała swoje chwyty. Nie pozwalała sobie na nic typu "buziak pod koniec".
Wiedziała, że owinęła go sobie wokół palca. Dlatego właśnie zdecydowała się na ostatni krok swojej zemsty.
Standardowo, był przy oknie. Zawsze spędzał tam czas razem z resztą swoich kumpli. Wzięła pod rękę jakiegoś 3klasistę, który już od dawna chciał iść z nią na randkę i ruszyła do przodu. Kątem oka obserwowała jego reakcję. Słyszała pękanie jego serca tak samo głośno, jak swojego tamtego dnia. Udało się. Wykonała to, czego chciała.
I zdawała sobie sprawę z tego, że będzie cierpiał.
Cierpiał tak bardzo, jak ona, kiedy miał ją gdzieś.

Potrzebowała tego. Musiała sprawić mu ból, żeby sama mogła zapomnieć. Mogła go mieć dla siebie... Ale po co jej to? Nadal go kocha, ale myśl, że dostał za swoje, wprawiała ją w czystą euforię. Nigdy nie lubiła ranić ludzi, ale czuła konieczność. Wreszcie poczuła się czegoś warta. Złamała go tak, jak on złamał ją, chociaż to nie było zbyt konieczne. Była opcja, żeby po uwiedzeniu go, po prostu go sobie zabrać. Ale nie chciała z niej korzystać.
Po tym, jak tak ją wykorzystał, miała naprawdę złe myśli. Chciała popełnić małe głupstwo, chciała zniknąć. Jeśli on był gotowy tak po prostu dać jej do zrozumienia, że jest nikim, niech więc teraz on zda sobie sprawę, że nie był wszystkim.




Trochę się z tym OS'em utożsamiam, taa
Dobra, mniejsza.
Mam nadzieję, że wam się podobało
Dostałam jakiegoś świra na punkcie tej pary i non stop oglądam filmiki na yt, żeby obczaić ich najlepsze momenty>>>
Obyście się na mnie nie zawiedli za wykonanie tego OS'a, ale czułam, że muszę go napisać, żeby wreszcie dać sobie święty spokój :")
Pozdrawiam i zapraszam do składania zamówień, nie gryziemy! ♥
Patty




2 komentarze:

  1. Szczerze to nigdy nie przepadałam za tą parą ://
    Ale gdy przeczytałam OS momentalnie się zakochałam.
    Heh :))
    Super OS !
    Mega mnie zaciekawił :)
    I czekam na kojne OS ♥

    Życzę weny :**
    Pozdrawiam xxx

    Diamond ^^

    OdpowiedzUsuń

Każdy, najdrobniejszy komentarz daje nam motywację do publikowania kolejnych prac. Może poświęcisz dla nas chwilkę i wyrazisz swoją opinię? ☼

Szablon by
InginiaXoXo