13 listopada 2014

Zamówienie [003] Leonetta "Thank you for everything"

Tytuł: "Thank you for everything"
Para: Leonetta (Leon i Violetta)
Rodzaj: Romans.
Uwagi zamawiającegoVioletta i Leon na początku się nie znają i wychowują samotnie swojej dzieci, później się poznają.
Miejsce: Buenos Aires.
Moje uwagi: Pisane z perspektywy Violetty.
Zamawiający: Żelkowa987
Osoba wykonująca zamówienie: Invisible.



Dzień jak co dzień. Wstałam o dosyć wczesnej porze. Przeciągnęłam się, odkryłam z ciała kołdrę, a następnie podeszłam do szafy. Wyjęłam z niej rzeczy pasujące do dzisiejszej pogody. Z ciuchami w rękach udałam się do łazienki. Po odświeżeniu ubrałam się w czyste ubrania. Na twarz nałożyłam cienką warstwę makijażu. Nie był mi potrzebny, aż tak bardzo. Uważałam, że naturalne piękno jest najpiękniejsze. Po wyjściu z łazienki udałam się do pokoju mojej córeczki która nadal spała. Kocham ją. Boli mnie to, że jej ojciec w ogóle się nie interesuje własną córką. No, ale cóż.. trzeba żyć dalej. Chcę, żeby moja córka miała wszystko czego jej potrzeba. Muszę być dla niej i matką i ojcem jednocześnie. Do tej pory jakoś mi się udaje. Pocałowałam ją delikatnie w policzek i zaczęłam budzić.
- Maja.. wstawaj bo spóźnisz się do przedszkola - szepnęłam jej do ucha.
- Mamo muszę? - spytała.
Jak na swój wiek bardzo dobrze mówi. Ma 4 latka, a jest bardzo mądra.
- Tak kochanie. Wstawaj bo spóźnisz się do przedszkola.
- No dobrze.
Dziewczynka przetarła oczka swoją delikatną, kruchą rączką, a następnie wstała. Podałam jej ubranka, a dziewczynka podążyła do łazienki. Ja poszłam w tym czasie zrobić śniadanie. Kiedy po piętnastu minutach Maja zeszła po schodach śniadanie było gotowe.
- Mamo, a będzie dzisiaj Sebastian w przedszkolu? - spytała, a następnie włożyła do buzi łyżkę z mlekiem i płatkami.
- Nie wiem, a czemu pytasz?
- Bo bardzo lubię się z nim bawić. Jest moim najlepszym przyjacielem.
- Bardzo się z tego cieszę - na moichj ustach pojawił się ogromny uśmiech.
Kiedy moja córka zjadła zjadła obie założyłyśmy kurtki, buty, czapki i rękawiczki, a następnie udałyśmy się do samochodu. Po jakimś czasie byłyśmy na miejscu. Powolnym krokiem wyszłyśmy z pojazdu i poszłyśmy w stronę budynki. Weszłyśmy do środka i od razu zrobiło nam się cieplej. Podążyłyśmy do szatni w której dziewczynka zaczęła się przebierać. Kiedy już skończyła wykonywać tą czynność udałyśmy się do wyznaczonej sali. Weszłyśmy do środka. Pracuję w tym przedszkolu jako przedszkolanka. Cieszę się, bo kocham dzieci. A z drugiej strony mogę spędzać, więcej czasu z moją córką i mieć ją na oku. Młodsza Castillo natychmiast pobiegła w stronę małego chłopczyka i z wielkim uśmiechem na ustach go przytuliła. Widać było, że bardzo się lubią. Po chwili usłyszałam pukanie do drzwi, a do środka weszła pani z dużym żelaznym wózkiem na którym stało ich śniadanie. Podeszłam do niej i z szerokim uśmiechem zaczęłam jej pomagać. Po chwili wszystkie talerze były postawione na stole, a dzieci spożywały posiłek. Po parunastu minutach naczynia były opróżnione. Pani posprzątała, a dzieci zaczęły się bawić. Aż mi się miło robiło jak patrzyłam na te pociechy. Po paru godzinach nadeszła godzina zamknięcia przedszkola, ale Sebastiana nadal nie odebrał jego ojciec. Ale on jest nieodpowiedzialny. Po chwili usłyszałam dzwonek mojego telefonu. Bez patrzenia na wyświetlacz odebrałam.
- Halo?
- Witam. Pani Castillo?
- Tak. Kto mówi?
- Leon Verdas. Jestem ojcem Sebastiana.
- Pan sobie zdaje sprawę, że powinien pan odebrać syna? - zdenerwowałam się.
- Przepraszam, ale mam spotkanie służbowe. Mogłaby pani się nim zająć trochę dłużej? Odwdzięczę się.
Chwilę zastanawiałam się nad odpowiedzią. Nie mogę odmówić. To, że jego ojciec jest nieodpowiedzialny to nie znaczy, że jego syn musi przez to cierpieć. A zresztą Maja bardzo się ucieszy, że Sebastian trochę dłużej z nami posiedzi.
- Ehh.. no dobrze. Zamykają przedszkole, więc wezmę go do siebie. Adres podam w SMS-ie. - powiedziałam trochę zła.
- Dziękuję.. dziękuję bardzo. Jest pani najlepsza.. Odwdzięczę się jakoś. - powiedział wesoło.
- Do widzenia - Odpowiedziałam.
Rozłączyłam się. Wysłałam panu Verdasowi SMS-a z moim adresem, a następnie podeszłam do dzieci.
- Maju Sebastian jedzie z nami - uśmiechnęłam się.
- A gdzie mój tata? - spytał smutny.
- Twój tatuś przyjedzie po ciebie trochę później.
- No dobrze..
- A teraz chodźcie - powiedziałam z uśmiechem.
Wzięłam ich za rączki i udaliśmy się w stronę wyjścia po drodze zachodząc do szatni.
- Sebastian Twój tata zawsze jest taki.. - próbowałam znaleźć odpowiednie słowo - zapracowany?
- Tak. Ale mimo to bardzo go kocham. Tata zawsze próbuje spędzać ze mną jak najwięcej czasu. Jest najukochańszy na świecie - powiedział z uśmiechem na ustach. - chciał bym w przyszłości być taki jak on.
- Lubisz spędzać z nim czas? - spytałam ciekawa.
- Oczywiście.
Nagle usłyszałam dzwonek. Zostawiłam dzieci w salonie i podeszłam je otworzyć. Za drzwiami stał człowiek którego dosyć kojarzyłam. Po chwili zorientowałam się, że jest to ojciec Sebastiana. Byli do siebie bardzo podobni. Dopiero po chwili skapnęłam się, że trzyma w ręce kwiaty.
- Dzień dobry - powiedział z uśmiechem.
- Dzień dobry - odpowiedziałam zdezorientowana.
- Chciałem pani bardzo podziękować, a w ramie podziękowania dać te kwiaty i.. zapraszam panią jutro do kina.
Nie wiedziałam co mam odpowiedzieć. Nie spodziewałam się. Chyba nic nie zmieni mojego zdania o nim. Ale nie będę chamska. Nie odmówię.
- Nie ma za co. Zgadzam się - delikatnie się uśmiechnęłam. - Violetta jestem.
Podałam mu rękę którą on ucałował.
- To jutro o 17? - spytał po chwili.
- Jasne, ale kto zostanie z dziećmi?
- Opiekunka która zawsze siedzi z Sebastianem.
- No dobrze - powiedziałam wesołym tonem. - Sebastian! Twój tata przyszedł - zawołałam trzy letniego chłopczyka.
On nie wygląda na takiego złego. Może zbyt pochopnie go oceniłam? Gdyby mu nie zależało na synku to Sebastian nie opowiadałby o swoim ojcu z taką ekscytacją. Po chwili podbiegł do nas młody Verdas i przytulił swojego ojca. Byłam szczęśliwa widząc ten widok.
- Jaki film wybrałeś? - spytałam ciekawa.
- Dzień dobry. Kocham Cię - uśmiechnął się promiennie.
- Ooo super. Nie oglądałam tego filmu.
- To dziś masz okazję, żeby obejrzeć go z super mężczyzną - Jego usta wygięły  się w ogromnym uśmiechu.
Postanowiłam się z nim trochę podroczyć.
- Gdzie jest ten niby niesamowity mężczyzna? - zaczęłam się rozglądać.
- Stoi przed Tobą - oznajmił udając obrażenie.
- Ty? - spytałam ciekawa.
- No oczywiście, że ja, a wątpisz w to?
- Nie.. - uśmiechnęłam się.
- To masz szczęście - oznajmił zadowolony.
Czy to możliwe, że w ten jeden wieczór zmieniłam zdanie o Leonie? Wydawało mi się, że jest on po prostu nieodpowiedzialnym ojcem, a teraz widzę, że wcale tak nie jest. W parę godzin z gbura stał się kochanym, a zarazem wspaniałym mężczyzną. Opowiedziałam mu o tym o czym nikomu nie opowiadałam bo mnie to bolało. Dowiedział się o tym, że mój były mnie zostawił kiedy dowiedział się o ciąży. Powiedziałam mu również o tym, że nie mam kontaktu z rodzicami. W taką krótką chwilę zaufałam mu. Czułam, że mogłam mu powiedzieć wszystko..  Nie spodziewałam się, że spotkam się z nim. A jednak? Czy to nie jest przypadkiem sen? A może po prostu zaraz obudzę się w moim łóżku?
- Dziękuję za ten wspaniały wieczór. Świetnie się bawiłam - oznajmiłam z delikatnym uśmiechem.
- Nie ma za co. Mam nadzieję, że będzie ich o wiele więcej.
- Też mam taką nadzieję.
- Ale mam dla Ciebie jeszcze jedną niespodziankę - uśmiechnął się.
- Jaką? - spytałam ciekawa.
- Zamknij oczy, a się przekonasz.
Posłusznie wykonałam. Po chwili poczułam jego usta na swoich. Nie spodziewałam się takiego obrotu spraw, ale mimo to odwzajemniłam pocałunek. Po paru minutach oderwaliśmy się od siebie.
- Kocham Cię...
Witam was wszystkich <3
Tak prezentuje się kolejny One Shot napisany przeze mnie ;)
Mam nadzieję, że wam się podoba ;)
Mam nadzieję, że osobie która zamawiała również OS się podoba :)
Do następnego <3
Adios ziomeczki <3

8 komentarzy:

  1. WOW!!!!
    Cudowny <333333
    Leónetta <333

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie, świetnie, świetnie <33

    OdpowiedzUsuń
  3. OMG!!! Pierwszy raz od długiego okresu tutaj weszłam. Ostatnio w ogóle nie miałam czasu aby wchodzić na jakie kolwiek blogi. OS mega mi się podoba. Jest po prostu cudny. Ta Maja i Sebastianem są po prostu przesłodcy:* Co by tu jeszcze napisać? Nie wiem więc idę czytać resztę OS, które zostały opublikowane wcześniej:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. ŁOŁ! \\
    cudoooooooooo!!!!!!
    Leónetttaaaaa

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę że ktoś znowu dodał kolejnego WSPANIAŁEGO i GENIALNEGO os.
    Po prostu boskie i takie PLUM...<3
    Byłam w kinie na "Dzień dobry,kocham cię" ale zakończenie mi się nie podobała...ale w filmie,tutaj było zawaliste i przecudowne!!!!
    Czekam na następne!!
    No i ta Leonetta...kocham ją!
    Mam nadzieję że szybko pojawi się następny os!!
    Koffam cię!!
    Buziaczki:*

    OdpowiedzUsuń

Każdy, najdrobniejszy komentarz daje nam motywację do publikowania kolejnych prac. Może poświęcisz dla nas chwilkę i wyrazisz swoją opinię? ☼

Szablon by
InginiaXoXo