19 marca 2015

Zamówienie [026] Fedemiła - "Miłość / Przyjaźn?"

Tytuł: "Miłość / Przyjaźń?"
Para: Fedemiła (Federico + Ludmiła)
Rodzaj: Romans, Dramat
Moje uwagi: narracja 3-osobowa, wspomnienia = kursywa
Uwagi zamawiającego: brak
Miejsce akcji: Buenos Aires
Zamawiający: xMadelinex
Autorka: Patty




-Zdradź mi, gdzie mnie zabierasz? – uśmiechnęła się, kiedy jechali razem  w kierunku centrum miasta.
-Na pewno ci się spodoba, niczym się nie martw – odpowiedział jej Włoch.
Kochała Federico w zasadzie od… Zawsze.
Znali się od dzieciństwa, a on nadal nie zauważył?.. Zamiast tego ciągle gada o tej… Jak jej tam… Violettcie. Tak, właśnie o niej.
To dlatego zawsze jej nienawidziłam…
-Chodź, to tutaj – powiedział, schodząc z roweru.
Odstawiła swój czerwony „pojazd” i szybkim krokiem poszła za chłopakiem. Ledwo dotrzymywała mu tempa, ale kiedy znaleźli się na miejscu, zamurowało ją. Nie cierpiała tego miejsca…
-To tutaj… - jąknęła się.
-Tak, to tutaj po raz pierwszy ją pocałowałem – westchnął.
Nie rozumiała, dlaczego tutaj przyszli. Miała tyle wspomnień z tym miejscem…

~1~
-Fede, Fede, zaczekaj! – krzyknęła dziecięcym głosem. – Chyba… Chyba coś sobie skręciłam.
-Pokaż – nakazał.
Wyciągnęła do niego nogę. Siedmiolatek obejrzał ją dokładnie i powiedział:
-Ewidentnie skręciłaś kolano!
-Ale kolana się nie da skręcić… - odparła.
-Da się! Mówię ci, mój wujek kiedyś skręcił kolano i miał bardzo skomplikowaną operację na żołądek!
-Żołądek? Kolano?... Ale czekaj, czyli mogę mieć operację na żołądek przez to głupie kolano?!
-Tak, możesz!
-A jak mi się coś stanie? – zapytała przerażona.
-Nie martw się, jestem tutaj. I przecież zawsze będę.

Byli… Takimi dziećmi… I to jakimi głupimi… Ale czemu właśnie to zapamiętała?
Pewnie przez jego ostatnie słowa.. Zawsze miały dla niej wysoką wartość.
-Czemu mnie tu przyprowadziłeś? – spytała.
-To bardzo ważne miejsce – odpowiedział po krótkiej chwili zastanowienia.
-Dla mnie niekoniecznie…

~2~
Przechadzała się parkowymi alejkami. Czuła, że to jej dzień. Tak, dzisiaj mu powie, co do niego czuje. Nadeszła pora, żeby z przyjaźni przejść na.. Wyższe tory.
Bardzo jej na nim zależało.  Musi w końcu wyznac prawdę, z pewnością będzie jej lepiej, kiedy przestanie chowac głowę w piasek.
Uśmiechnęła się pod nosem z myślą,  że wszystko może się zmienić… Co by było, gdyby nagle zostali parą? Będą szczęśliwi, czy raczej może…
-O matko… - wyszeptała do siebie.
Widziała, jak Federico przytulał jakąś dziewczynę na jednej z białych ławek… Kto to taki?
Violetta…
Wszystko jej odbierała, a teraz co, zamierza zabrać także przyjaciela? A może raczej.. Kogoś, kogo kocha.
Nie mogła dłużej znieść tego widoku. Kiedy tylko zobaczyła, jak chłopak ją pocałował, osunęła się na ziemię. To było jak cios prosto w serce. Nie mogła tego dłużej znieśc, musiała jak najszybciej dobiec do swojego pokoju, wypłakać się w poduszkę i rozpaczać. Zapisze to wszystko w pamiętniku… Na chwilę obecną tylko to jej pozostało.

-Nie chcę tutaj dłużej siedzieć – warknęła i ruszyła z zamiarem ucieczki.
-Poczekaj chwilę – zatrzymał ją. – Może usiądziemy?
Pokiwała niechętnie głową. Nie miała zamiaru siadac na tej samej ławce, ale cóż, zrobi to. Tylko dlatego, że ją o to poprosił.
-Chciałem ci powiedzieć, że… Tutaj wszystko się zaczęło. Pokochałem Violettę taką, jaką jest. Była moją pierwszą prawdziwą miłością i z pewnością zawsze gdzieś tam w mojej głowie będzie.
Ciężko jej było o tym słuchac. Nienawidziła tego typu rozmów, a już szczególnie, kiedy ich głównym tematem była Violetta Castillo.
-I co w związku z tym? – burknęła.
-Mam na myśli to, że… Wszystko między nami już skończone. Ale skoro tutaj zaczęła się moja pierwsza historia, może czas na tę drugą?
-Co sugerujesz? – zapytała.
-Chcę zacząc cos nowego. Nowe życie, nowa historia, nowe marzenia i… Nowa miłość?
O nie…
Znowu się w kimś zakochał.
A ona będzie musiała wysłuchiwać o tej dziewczynie i jeszcze prawic jej komplementy.
-Yhym, to dobrze – odparła.
-Mówiłem o tym, że tę właściwą dziewczynę miałem centralnie przed nosem .. I nawet nie byłem w stanie tego zauważyć.
Popatrzyła na niego. Gadał jakieś… bzdury.
-Chodzi mi o ciebie, Lu – uśmiechnął się. – Zdecydowanie nie potrafiłem spojrzeć na ciebie inaczej, niż na dobrą kumpelę.
Uśmiechnęła się.
Czyli co? Teraz wszystko załagodzone?
Czyżby on ją kochał?.. Ludmiłę Ferro, która również się w nim… zakochała?
-Rozumiem, że to znaczy „Ja ciebie też”? –spytał z nadzieją.
-Tak, jasne – zaśmiała się.
I wtedy to oni się pocałowali.
Zaczęła się nowa historia w życiu dwójki przyjaciół.
I chociaż żadne z nich jeszcze tego nie wie….
To będą razem aż po kres, do samego końca…



Hej ;D
Mam nadzieję, że OS jakoś tam wygląda, że spodobał wam się (a szczególnie zamawiającej xMadelinex ^^ Mówiłaś, żebym wybrała sobie miejsce, więc proszę, oto jest Buenos Aires, bo w końcu...To takie charakterystyczne :D )
Otóż, zapraszam do zakładek, odwiedzania naszego aska i pisania do nas itp. itd.☺
Pozdrowionka!
Patty







3 komentarze:

  1. Cudenko ;*
    Ach Violka tym razem ta "zla"?
    Wspanialy jak kazdy ;*
    Czekam na nastepny ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Wybacz ze tak późno :/
    Taka ze mnie szmata ze nawet nie raczyłam skomentować własnego zamówienie ;_;
    Ostatnio nie nadążam za bloggerem xd
    Vils "ta zla" ha ha xD
    Tak jest lu, wściekaj się na nią xD A co!
    Fede wiesz co, żeby się tak późno zorientować ze dziewczyna coś coś i jeszcze gadać jej o bylej...
    Wstydź się wstydź ;p
    Opcja ze wspomnieniami jest super <3
    Dziękuję ci bardzo za świetnego OS'a Patty :)

    Buziaki
    xMadelinex

    OdpowiedzUsuń

Każdy, najdrobniejszy komentarz daje nam motywację do publikowania kolejnych prac. Może poświęcisz dla nas chwilkę i wyrazisz swoją opinię? ☼

Szablon by
InginiaXoXo