31 stycznia 2016

[087] Leónetta "Jedyną"

Tytuł: "Jedyną"
Para: Leónetta (León + Violetta)
Rodzaj: Dramat
Uwagi: Kursywą pisane wypowiedzi chłopaka, a reszta to myśli szatynki.
Może być nawet bardzo dziwny.




- Jesteś dla mnie najważniejsza.
 
Nie, wcale nie.


- Kocham Cię całym sercem...
Nie udawaj. Dawno przestałam wierzyć.


- Zatracam się w Twoich niebieskich tęczówkach.
 
Mam brązowe oczy, baranie.


- Nigdy nie kochałem nikogo tak jak Ciebie.
Powiedz to jej.

- Pamiętasz tamtą chwilę kiedy byliśmy sami?
 
Zawsze byliśmy z cierpieniem.


- Już Cię nigdy nie uderzę. Przepraszam.
Niedługo znów to zrobisz.

- Jestem o Ciebie cholernie zazdrosny.
 
Szkoda, że tego nie okazujesz.


- Zaufaj mi.
Pomóż mi.

- To był błąd. Nie powinienem.
 
Trochę na to za późno.


- Starałem się.
Za mało.

- Proszę, uwierz mi.
 
W kolejne kłamstwo?


- Straciłem wszystko... Chociaż Ty wróć!
Straciłeś swoją szansę.

- Przecież wiesz co czuję...
 
Tak. Nienawiść.


- Robiłem źle.
Nadal robisz.

- Próbowałem wszystkiego.
 
Tylko jednego.


- Jesteś taka urocza...
Mówiłeś, że okropna.

- Pomyliłem się.
 
Z resztą nie po raz pierwszy.


- To koniec?
To nie ja to skończyłam.

- Znaczę coś dla Ciebie?
 
A ja dla Ciebie?



- Cały czas widzisz we mnie starego mnie.
A w ogóle jest jakiś nowy?

- Straciłem też Ciebie, prawda?
 
Już dawno.


- Mogłabyś się kiedyś obudzić.
Nie potrafię.

- Marzę, że kiedyś jeszcze spojrzysz mi w oczy.
 
Lepiej nie czekaj.



- Mogłem go powstrzymać. Mogłaś normalnie funkcjonować.
Ale tego nie zrobiłeś. Mówi się trudno, prawda?


- Kocham Cię, naprawdę.
 
Dlatego teraz cierpię?


- Mogło wyjść inaczej.
Mogło.


- Do zobaczenia, kochanie.
 
Nie wrócisz, skarbie. Masz dość czekania, ja z resztą też.


- Będę czekał.
Nie przesadzaj.

- Wrócisz do mnie, albo ja przyjdę odwiedzić Ciebie.
 
Od dawna w to nie wierzysz.


- Jesteś moją jedyną.
Byłam. Kiedyś.


- Słoneczko, wyjdziesz z tego.
 
Nie, nie wyjdę.


- Zrobię wszystko co można by zrobić.
Nie trać czasu.


- Już niedługo.
 
Odejdziesz?


- Będziemy razem... Zobaczysz.
Widzę nas osobno.

- Skarbie... To koniec.
 
Wiedziałam. Zostawiłeś mnie, samą, przykutą do łóżka.



- Nie mam już siły.
Wszystko było kłamstwem. Kolejny, cholerny raz.


- Wybacz...
 
O to się nie martw.


- Ale nie potrafię.
Ja już też nie.

- Pa.
 
Cześć.


~*~
Witam wszystkich bardzo serdecznie :D
Jak minął Wam tydzień? Mi szczerze dobrze.
Mam nadzieję, że shot nie jest taki straszny :)
 Zachęcam do składania zamówień :*
Tulę,
Kerry.

1 komentarz:

Każdy, najdrobniejszy komentarz daje nam motywację do publikowania kolejnych prac. Może poświęcisz dla nas chwilkę i wyrazisz swoją opinię? ☼

Szablon by
InginiaXoXo