28 stycznia 2016

Zamówienie [084] Leóncesca "Diary"


Tytuł: "Diary"
Para: Leóncesca
Rodzaj: Dramat
Miejsce: Buenos Aires, Madryt
Moje uwagi: Brak.
Uwagi zamawiającego: Os będzie w formacie pamiętnika Fran. Francesca po zerwaniu z Marco wyjeżdża do Hiszpanii, tam spotyka Diego, Camilę i Leóna. Zamieszkuje tam, gdy wprowadza się do nowego mieszkania, León pomaga jej w urządzeniu mieszkania. León zostaje u dziewczyny na noc. Wtedy przeglądają albumy i zdjęcia za czasów studia, gdy León zaczyna całować namiętnie Fran, wiadomo, co się dzieje. Później Fran dowiaduje się, że jest w ciąży. Kilka miesięcy, gdy Fran urodziła córkę, ktoś zabija Leóna.
Zamawiający: Natalia Zaleska
Osoba wykonująca zamówienie: Vicky Victorious



12 października 2015 roku

Wpis #1

Nazywam się Francesca Cauviglia, urodziłam się 13 kwietnia 1997 roku w San Daniele Del Friulli. Mam 18 lat. Gdy miałam dziesięć lat moja mama zginęła w wypadku samochodowym. Po pogrzebie ojciec zadecydował o przeprowadzce do Argentyny, a dokładniej do Buenos Aires. Wraz z moim o dwa lata starszym bratem Lucą nie byliśmy z tego faktu zadowoleni, nie rozumieliśmy. Ale teraz wiem, że chciał się uwolnić. We Włoszech wszystko mu przypominało o mamie. Ten pamiętnik dostałam dokładnie na dziesiąte urodziny. Powiedziała, że mam wszystko w nim zapisywać, jakbym powierzała jej swoje sekrety. Dwa dni później już jej z nami nie było...
Dużo czasu minęło. Wiem. Jednakże teraz czuję taką potrzebę, by spisać swoje życie...

16 października 2015 roku

Wpis #5

Tak, jak wszystko było fantastyczne, tak wszystko się spieprzyło. I to przez jedną z najlepszych wytwórni płytowych na świecie. Może zacznę od początku? Hollywood Records dowiedziało się o istnieniu studio od zespołu R5, którzy swoją drogą przyjaźnią się z Leónem. Przedstawiciele przyjechali i rozpoczęli przesłuchania. Ostatecznie Każdy z naszej grupy dostał swoją szansę na rozpoczęcie kariery, czyli nie musielibyśmy się rozstawać . Jednak jest to zbyt piękne, by było prawdziwe. Chłopacy, jako All4you podpisali umowę. Pablo został dalej ich menadżerem. Diego, Ludmila i Naty także przyjęli propozycję. Jedyną osobą, której się to nie podobało była Violetta. Uznała, że ta umowa podcięłaby jej skrzydła. Ciągle marudziła, że nie podoba jej się to, że wytwórnia sprawowałaby nadzór nad jej karierą. W pewnym momencie stwierdziła, że ona, ja i Camila nie jesteśmy takie głupie, by wchodzić w to. Cami oznajmiła, że Violetta nie będzie za nią decydować i podpisała papier. Ja byłam głupia, gdyż tego nie zrobiłam. Jak teraz siedzę i myślę, uświadamiam sobie, że popełniłam największy błąd w swoim życiu.

20 października 2015 roku

Wpis #9

Okazało się, że współpraca z Hollywood Records obowiązuje od przyszłego roku. Tak bardzo się ucieszyłam, ponieważ spędzę więcej czasu z przyjaciółmi. Oczywiście, wtedy kiedy nie ma Violetty w pobliżu. Nie wiem, czemu, ale zmieniła się. Jesteśmy przyjaciółkami od kilku lat i nigdy nie widziałam, żeby się tak zachowywała. Nawet León, w którym się podkochiwała, przestał się liczyć. Cami mówi, że mam się od niej odwrócić i przyjąć propozycję wytwórni, póki jeszcze mogę. Ale Violetta jest moją przyjaciółką. Kocham ją, jak siostrę. Nie mogę się od niej odwrócić. Luca, któremu wszystko opowiedziałam twierdzi, że powinnam zrobić tak, jak uważam za słuszne, z naciskiem, żebym jednak podpisała umowę. Naprawdę nie wiem, co ja mam zrobić. Mamo, szkoda, że cię nie ma przy mnie...

1 stycznia 2016 roku

Wpis #45

Wczoraj był Sylwester oraz najszczęśliwszy dzień w moim życiu! Opowiadałam ci o Leónie? Chłopak, za którym szaleją wszystkie dziewczyny. Wiesz, że czułam coś do niego? Jeszcze nie dawno byłam pewna, że to tylko przyjaźń, ale od wczorajszego wieczoru, nie. Otóż studio zorganizowało bal sylwestrowy. Byli nauczyciele, uczniowie oraz ich rodziny i znajomi spoza studio. Impreza odbywała się w wynajętej sali balowej. Było po prostu magicznie! Kilka minut przed północą wyszłam się przewietrzyć na balkon. Patrzyłam na księżyc i gwiazdy na niebie. W pewnym momencie poczułam, że ktoś znajduje się obok mnie. Tym kimś okazał się być León. Rozmawialiśmy przez chwilę. Ciągle patrzyłam mu w oczy i uśmiechałam się. Nie wiedziałam, co się ze mną stało. Moment później szatyn przybliżył się do mnie i pocałował, czule i namiętnie. To było najpiękniejszą rzeczą, jaka mnie w życiu spotkała. Czułam się szczęśliwa, spełniona. Moje serce zaczęło szybciej bić. Nic nie mówiliśmy. Nasze spojrzenia mówiły wszystko.
Lecz niestety. To nie bajka, w której na balu książę całuje księżniczkę i żyją długo i szczęśliwie. Dokładnie dzisiaj rano León wraz z innymi wyjechał z Buenos Aires do Los Angeles....

12 stycznia 2016 roku

Wpis #56

Dlaczego to tak boli? Jeden moment i moje życie zamieniło się w koszmar. León wyjechał, a ja głupia dopiero teraz sobie uświadomiłam, że to nie przyjaźń, lecz miłość. Niestety jedyną osobą, której się mogę zwierzyć jest mój brat, ale to nie to samo, co przyjaciółka. Czemu nie powiem nic Violettcie? Dlatego, że ona bardzo się zmieniła. Współpracuje z you-mix, a w Studio rządzi się jak królowa. Swoją drogą nie jest ono takie samo. Kilka dni temu zrezygnowali Beto, Gregorio i Angie, sprzedając budynek you-mixowi. Wracając, Vilu nie może się dowiedzieć, że zakochałam się w Verdasie. Ona ciągle ma nadzieję, że on "zmądrzeje" i wróci do niej. Och... Mamo, daj mi siłę.

23 marca 2016 roku

Wpis #155

Jest już lepiej. Czasem się uśmiecham. I to nie jest ten sztuczki uśmiech, który wkładałam przy Castillo. Luca bardzo mi z tym pomógł. Zaczynam cieszyć się życiem i głowie i w sercu, w którym króluje jedno wspomnienie. Pocałunek. Oczywiście nie odkochałam się, ale myślę, że potrafię panować nad tym. Gdy Viola wspomina o tym, że Verdas już nie długo wróci i klęcząc na kolanach zapyta się ją, czy zostanie jego dziewczyną, już nie smutnieję. Nie wiem, może stałam się rewelacyjną aktorką? A może to Marco? Marco to chłopak, który niedawno się przeprowadził z Meksyku do Buenos Aires. Od razu znalazł się w naszej paczce. Jest inny od Leóna, ale jednak podobny. No cóż... Zobaczymy, jak się sprawy potoczą...

1 kwietnia 2016 roku

Wpis #187

Tyle się wydarzyło! Marco zaprosił mnie na randkę, na której oświadczył, że bardzo mu się podobam i zapytał mnie, czy nie zechciałabym być jego dziewczyną! Zgodziłam się. Tylko, czemu mam wyrzuty sumienia? Pierwsza myśl, która przychodzi mi na myśl to León. Nie przestałam go kochać. Wiem, bo na dźwięk jego imienia serca bije mi mocniej. Ale nie możemy być razem. On wraz z zespołem planuje trasę koncertową, a ja siedzę tu. Jedyne co mi pozostaje to zachowywać się, jak psychofanka i gwałcąc replay na youtube. Dość! Obiecałam sobie, że nie będę o nim wspominać. Teraz jest Marco. Kto wie? Całkiem możliwe, że to on zajmie miejsce Verdasa w moim sercu.

15 maja 2016 roku

Wpis #238

Dlaczego?! Dlaczego zawsze, gdy czuję się szczęśliwa, coś musi mi to szczęście odebrać? Wtedy to był wyjazd Leóna, a teraz ona?! Myślałam, że jesteśmy przyjaciółkami. Dla niej  nie przyjęłam oferty od Hollywood Records. A ona?! Jak mi się opłaca? Całując mojego chłopaka! A po Marco tego się nie spodziewałam. Gdy ich przyłapałam nawet nie kryli tego, że się cieszą. Okazało się, że to trwa od kilku tygodni. Jak mogli mnie tak okłamać? Zabawić się moim kosztem? Ale nie... Tym razem nie będę płakać, bo nie warto. Moje serce nie boli. Muszę zacząć nowe życie. Skoro Luca tydzień temu się spakował i wrócił to Włoch to i ja mogę.

20 maja 2016 roku

Wpis #243

Nareszcie mam to za sobą. Oczywiście tata nawet przed odprawą namawiał mnie, żebym nie wyjeżdżała, ale ja już podjęłam decyzję. Nigdy więcej nie pozwolę, żeby ktoś ciągnął za sznurki mojego życia i pomiatał mną, jak marionetką. Teraz siedzę na ławie przy oknie i patrzę na cudowny widok Madrytu. Czemu Madryt? Coś mi kazało tu przyjechać. Z resztą, nie śpieszy mi się do domu. Czuję, że właśnie tutaj powinnam się znaleźć. Jakby tu był mój dom.

21 maja 2016 roku

Wpis #244

Nie mogę w to uwierzyć. Rano, po śniadaniu postanowiłam zwiedzić miasto. Od razu wiedziałam, że tu zamieszkam. Jest tu bardzo pięknie, Przechadzając się między uliczkami, spotkałam trójkę moich przyjaciół. Camila, Diego i León bardzo się ucieszyli, gdy mnie zobaczyli. Oczywiście nie odbyło się od pytań, co tutaj robię? Opowiedziałam w skrócie, że nudziłam się w Buenos Aires, omijając temat Violetty i Marco. Chłopacy nie muszą wiedzieć, zwłaszcza León. Nigdy więcej się nie uśmiechałam, jak tego popołudnia z nimi, z nim. Jak tylko nadarzyła się okazja opowiedziałam wszystko Cami. Była co najmniej wściekła i ciągle gadała źle o Violi i o Marco, a nawet go nie zna. Następnie zaczęła mnie pocieszać. Już teraz wiem, kto jest moją prawdziwą przyjaciółką.

26 maja 2016 roku

Wpis #249

Wszystko zaczyna się układać. León musiał wrócić do L.A. ale tylko na tydzień. Diego pojechał na weekend do Paryża. Na szczęście Cami została. Powiedziałam jej o tym, co miało miejsce w Sylwestra i tym samym zmieniło moje życie. Camila zaczęła piszczeć z radości i od razu obmyślała plan, jak połączyć mnie i Verdasa. Ona jest przecudowna! Z trudem i to wielkim odciągnęłam ją od tego pomysłu, mówiąc, że w końcu mamy chwilę dla siebie, wspominając o spa, zakupach i innych babskich sprawach.

4 czerwca 2016 roku

Wpis #256

Tak mało czasu minęło, a moje życie odwróciło się o sto osiemdziesiąt stopni. Postanowiłam zamieszkać w Madrycie. Wykupiłam apartament z widokiem na prawie całe miasto. León, który dopiero, co przyjechał zaoferował mi swoją pomoc w przeprowadzce. Nie potrafiłam odmówić. Diego też chciał mi pomóc, aloe Cami odciągnęła go od tego pomysłu. Błogosławmy ją! Wieczorem, gdy wszystkie kartony były na swoim miejscu, czyli w koszu, usiadłam na sofie, a León poszedł zrobić gorącą czekoladę. Pamiętał, że to mój ulubiony napój. Na stole leżały albumy ze zdjęciami. Wzięłam jeden i zaczęłam go przeglądać. Akurat trafił mi się ten z fotografiami z tego pamiętnego Sylwestra. Po chwili dołączył do mnie León. Śmialiśmy się wspominając wydarzenia, które miały miejsce na zdjęciach. Trzeba przyznać, że bawić to my się umiemy. Było rewelacyjnie, dopóki nie dotarliśmy do ostatniej fotki. Przedstawiała ona mnie i Leóna kilka minut po pocałunku. Mimowolnie rumieńce pojawiły się na moich policzkach. "Tylko na to czekałem", powiedział szatyn i połączył nasze usta w namiętnym pocałunku. Później, domyślasz się co nastąpiło...

10 czerwca 2016 roku

Wpis #267

Jestem najszczęśliwszą osobą na tym świecie! Kilka dni temu León przeprowadził się do mnie! Tak! Jesteśmy razem. Od tamtej pory ciągle się uśmiecham. León powiedział, że chce, żebym pojechała z nim w trasę. Oczywiście, że się zgodziłam. Nigdy nie pozwolę mu odejść. Drugi raz nie popełnię tego błędu. León jest bardzo sławną osobą i dlatego też wczoraj wyciekły fotografie przedstawiające mnie i Leóna na naszej kolejnej randce. Ludzie już wiedzą. A Hollywood Records... No cóż... W końcu podpisałam umowę!

17 grudnia 2016 roku

Wpis #377

Kto by pomyślał, że rok temu byłam nikim? Jedną z wielu w tłumie, samą. Dzisiaj wszystko jest inne. Ludzie rozpoznają mnie na ulicy, proszą o autografy i zdjęcia. Moja druga płyta za niedługo będzie w sprzedaży. Moja druga połówka z dnia na dzień coraz bardziej mnie kocha. Wiem to, bo szatyn codziennie mi to mówi. Na dodatek byłam dzisiaj u ginekologa. Jestem w ciąży! Tak bardzo się cieszę. To już czwarty miesiąc. Denerwowałam się, nim powiedziałam o tym Verdasowi, ale się przemogłam. Przecież nie będę takiej oczywistej rzeczy, sądząc po rosnącym brzuchu, ukrywała przed nim? León bardzo się ucieszył. Normalnie zwariował! Powiedział, że chce przyspieszyć to, co miało nastąpić wiosną. okazało się, że mój gwiazdor planował mi się oświadczyć. 

1 stycznia 2017 roku

Wpis #395

31 grudzień- Oficjalnie mój ulubiony dzień. Myślałam, że to zwykła impreza. Byli na niej nasi przyjaciele. Jednakże pół godziny przed północą wszyscy zamilkli i zgasły światła. Świeciło jedno, wskazujące na Leóna i urzędnika. Nie wiedziałam co się dzieje, dopóki León wszystkiego nie wyjaśnił. Okazało się, że mamy zaraz wziąć ślub! Oczywiście powiedziałam tak. Nikt nie musiał się mnie pytać, by to wiedzieć. Od teraz jestem oficjalnie panią Verdas, najszczęśliwszą osobą na świecie. Mam wspaniałego męża, którego kocham, a w maju nasza rodzina powiększy się o Owoc naszej miłości.

17 maja 2017 roku

Wpis #489

Leżę w szpitalu i patrzę na małe zawiniątko, śpiące w łóżeczku postawionym obok mojego łóżka. Nie mogę uwierzyć, że już mogę ją dotknąć, przytulić. Choć minęło kilka godzin odkąd ona jest z nami, jestem pewna, że Elvira to stu procentowy tatuś, przykładem mogą być zielone oczy i Te dołeczki, gdy się uśmiecha. Kończę już. Za chwilę ma przyjść León...

23 czerwca 2017 roku

Wpis #534

León to wspaniały mąż i ojciec! Świata nie widzi poza mną i Elvirą. Jestem taka szczęśliwa. Uwielbiam patrzeć, gdy zajmuje się małą. Jest taki troskliwy i opiekuńczy. Mam tylko nadzieję, że przejdzie mu to, gdy ona dorośnie... A ja znalazłam nową pasję. Robię zdjęcia wszystkiemu, co mi się spodoba. Mam już sporą kolekcję fotografii mojej rodziny, przyjaciół i fanów. To kolejna historia, w której wszystko dobrze się  kończy. 

2 marca 2018 roku

Wpis #777

To było, jak w bardzo realistycznym koszmarze. León wraz z chłopakami grali koncert w Buenos Aires w ramach reklamy swojej nowej płyty. Siedziałam wraz z Elvirą za kulisami i kołysałam się oraz podśpiewywałam piosenki, które akurat grali. Niania ciągle mi marudziła, że mała powinna iść już spać. Ale nie mogłam jej oddać w bezpieczne ręce opiekunki, widząc uśmiech na jej twarzy, gdy patrzyła, jak jej tata pracuje. Nic nie zapowiadało, że coś jest nie tak. W pewnym momencie Elvira zaczęła płakać. Nie wiedziałam, dlaczego. Oddałam córkę w ręce guwernantki i wtedy to usłyszałam. Strzał i przerażony krzyk publiczności. Wyjrzałam na scenę i to co zobaczyłam sprawiło, że serce mi stanęło. Mój ukochany leżał na podłodze w kałuży krwi, wydobywającej się z maleńkiej dziury na jego klatce piersiowej. Krzyknęłam głośno, a z moich oczu wypłynęły łzy. Podbiegłam do niego i uklęknęłam przy nim. Błagałam go, żeby wrócił, żeby otworzył oczy. Nie mógł mnie zostawić, a to zrobił. Szybko znaleźli sprawcę, którym okazała się oszalała z zazdrości Castillo. Nie chcę wracać do tego, ale nie potrafię. Widzę wszystkie momenty. I te szczęśliwe i te tragiczne. Chcę umrzeć, ale wiem, że muszę być silna. Nie mogę zostawić córki. Muszę poczekać, aż znowu zobaczę Leóna...

To był ostatni wpis. Kobieta o długich czarnych włosach i głębokich zielonych oczach, w których teraz były łzy, zamknęła pamiętnik. Teraz wiedziała, dlaczego ona to zrobiła. Dlatego odebrała sobie życie. Ona była już dorosła, miała kochającego męża i dwójkę dzieci, więc uznała, że jej już nie potrzebuje i może wrócić do niego. Pierwszy raz tak dobrze ją rozumiała. Do sypialni wszedł wysoki brunet i wręczył jej pudełko. Wiedział, że będzie chciała zostać sama, więc wyszedł. Nie musiała go o to prosić, bo oni rozumieli się bez słów. Młoda dorosła otworzyła wieko, a jej oczom ukazały się fotografie, zrobione przez nią. Elvira wyciągnęła jedną i uśmiechnęła się do roześmianych twarzy swojego ojca i matki. W końcu są razem.

Mam nadzieję, że tobie Natalia, 
jak i wam spodobał się ten OS.
Zachęcam do składania zamówień!
Do następnego!


1 komentarz:

Każdy, najdrobniejszy komentarz daje nam motywację do publikowania kolejnych prac. Może poświęcisz dla nas chwilkę i wyrazisz swoją opinię? ☼

Szablon by
InginiaXoXo