25 września 2016

[141] Kai Parker "I'm a legend"



Tytuł: „I’m a legend”
Osoba: Kai Parker ( Pamiętniki wampirów )
Rodzaj: Dramat
Uwagi: Zawiera mało drastyczne elementy. Wiem, że nie każdemu się to podoba.


21 października 2016 roku
Zgrozo, kto mógłby pomyśleć, że nadszedł mój kres? Zgrozo, kto mógłby pomyśleć, że nie jestem niezwyciężony? Zgrozo, kto mógłby w te bzdury uwierzyć?
Oto nadchodzę, niczym wschodząca gwiazda. Nie. Niczym ogromne Słońce. 
 Rozświetlę wszystkie wątpiące we mnie umysły i na nowo – rozpalę płomień.
28 październik 2016 roku
Pokazałem im swoje oblicze. Mrożącą krew w żyłach moją nieprzeniknioną moc, pod którą wszyscy padają pokłonem. Przerażone oczy wlepiające się we mnie, dopełniły moją misję. Sekundy bólu, przepełnionego strachem. Litry wylanych łez. Morze skruchy.
Owszem, zgadzam się z tobą. Zostałem szatanem. Piekło całuje moje stopy.
4 listopad 2016 roku
Bezsensowna walka. Bezowocne nadzieje. Lucyferze, czy oni nie dostrzegają swojej klęski? Naprawdę nie zauważają mojej potęgi?! Po co walczą? Wszystkie ich głowy razem wzięte nie dorastają mi nawet do pięt. Jakim cudem mogą nadal się łudzić?
Odebrałem im mowę, odebrałem im słuch. Zostawiłem im wzrok, aby mogli podziwiać swojego Pana. Mimo to, nie oddają mi pokłonu.
11 listopad 2016 roku
Demony nie upadają. Taką sentencję wyryłem sobie w głowie, kiedy zacząłem rozumieć ludzi. Od zawsze wiedziałem, że jestem innym rodzajem potwora chodzącego po świecie. Silniejszym, sprytniejszym i mocniejszym. Swoją twierdzę okalałem morzem zawiści i pogardy. Gra – tak nazwałbym swoje dobre strony, które od czasu do czasu pokazuję. Kłamstwa – wszczepiły się już w język.
Piekło, wybacz mi że jestem gorszy od Ciebie.
18 listopad 2016 roku
Zakuty w kajdany, które z każdym ruchem palą moje nienawistne ciało. Fizyczny próg wytrzymałości jest bardzo mały, za to psychiczny – nie jest już łatwą zabawką do zniszczenia. Udało im się, odnieśli sukces. Wtrącili mnie do mojego własnego lochu, zamykając na trzy spusty. Czasami słyszę ich miarowe oddechy zza ścian i głęboko rozmyślam.
Jaki jest rytm ich serc?
25 listopad 2016 roku
Powinni stracić mnie już na początku. Teraz ciągnięty za nogawki spodni, spluwam krwią na idealnie odkurzone dywany. Ręce odmarzły mi już od lodowatej nawierzchni krat, które sam stworzyłem. Nie dopuszczam do głowy myśli o moim końcu.
Wierzę w zwycięstwo. Wierzę w potwory. Wierzę w szatana.
Zimny pistolet ociera się o moją skroń.
Ja. Socjopata. Psychopata. Poległem.
Ukarany na wieki. 

***

1 komentarz:

  1. Cudowny <3
    Ogółem nigdy nie lubiłam postaci Kaia ale formuła OS i pomysł jest fantastyczny ;*

    Istna perełka

    XOXO
    Madzia

    OdpowiedzUsuń

Każdy, najdrobniejszy komentarz daje nam motywację do publikowania kolejnych prac. Może poświęcisz dla nas chwilkę i wyrazisz swoją opinię? ☼

Szablon by
InginiaXoXo